I Cing – Podstawy

Fragmenty skryptu I Cing
Krzysztof Maćko

Księga Przemian I Cing jest jednym z największych dzieł literatury światowej. Od trzech tysięcy lat jest ona inspiracją dla chińskiej myśli, wywierając wpływ na filozofię, sztukę, medycynę i życie społeczne Chin. Z niej wyrastają korzenie taoizmu i konfucjanizmu, dwóch wielkich doktryn filozoficzno-etycznych. Odegrała ona ogromną rolę w kształtowaniu się świadomości i tradycji chińskiej. Dzieło to, tworzone przez wiele setek lat, zawiera takie myśli, których treść można sobie przyswoić tylko przez uważną kontemplację. Nie ma swego odpowiednika w literaturze światowej, jest nieporównywalne z żadnym innym dziełem. Po dziś dzień, tak jak przez wiele setek lat, uliczni wróżbici posługują się tekstem I Cing, pomagając poszukiwać rozwiązania problemów w pomyślnej przyszłości, a cytaty i ideograficzne znaki, zdobiąc ściany domów, zapewniają szczęśliwe życie ich mieszkańcom. Po jej mądre rady sięgali zarówno możni tego świata, jak i prości ludzie. Od dziewiętnastego wieku odziałuje ona również na wielu myślicieli i artystów europejskich. Znał ją Leibnitz, Monteskiusz, Hegel, inspirowała ona Junga, Heideggera, Hessego.

Tytuł I Cing tłumaczymy jako Księga Przemian – w liczbie mnogiej, a nie Księga Przemiany – w liczbie pojedynczej, choć język chiński pozwalałby na takie tłumaczenie, gdyż nie posiada on liczby mnogiej i pojedynczej w naszym znaczeniu. Liczbę podmiotów określa kontekst wypowiedzi. Jeżeli kontekst jest niejasny, to nie wiemy, o jaką liczbę podmiotów chodzi. W przypadku I Cing nie mamy takiej wątpliwości, gdyż Księga opisuje wiele rodzajów przemian (rozdział 4), dlatego powszechnie przyjęło się tłumaczenie w liczbie mnogiej. I Cing Księga Przemian, gdzie I znaczy przemiana, a Cing księga.

Jej początki sięgają mitycznych czasów Pięciu Cesarzy (Wu Ti), czyli trzech tysięcy lat przed naszą erą. Kształtowana była przez następne pokolenia, aż do piątego wieku przed naszą erą, kiedy to Konfucjusz utrwalił jej znaczenie dla potomnych, a fakt, iż przetrwała ona burzliwe okresy z paleniem ksiąg włącznie, świadczy o jej znaczeniu i wadze.

W owych czasach pracesarzy trudno jest mówić o Księdze Przemian, był to raczej nieskomplikowany system znaków wróżebnych, które odpowiadały w krótki syntetyczny sposób. Te znaki wróżebne przed wieloma tysiącami lat otrzymywano przez wypalanie kości zwierzęcych lub spodniej części skorupy żółwia w ogniu. Na tych, najczęściej płaskich, kościach zapisywano pytanie i po wypaleniu z pęknięć odczytywano odpowiedź. Część z tych zapisanych kości zachowała się do dnia dzisiejszego. Stanowią cenne zabytki pisma i świadectwa wydarzeń z tamtego okresu.

W starożytności wyrocznie były czymś powszechnym w użyciu, najbardziej znaną w naszej kulturze była wyrocznia delficka. Najstarsze wyrocznie ograniczały się do odpowiedzi TAK lub NIE. Do takich wyroczni należała w pierwszym okresie, czyli przed XI w. p.n.e., Księga Przemian. Od piątego wieku przed naszą erą I Cing przestaje być księgą wróżb, a staje się Księgą Mądrości, której czytelnik może doświadczać przez czytanie odpowiedzi na swoje pytania, tak jak doświadcza mądrości, czytając inne starożytne teksty chińskie.

W obecnym kształcie Księga odpowiada na pytania bezpośrednio, wskazując to, co jest korzystne dla pytającego, i pośrednio, mówiąc, jak należy postąpić, żeby prawa natury społecznej i uniwersalnej – ponadczasowej czy boskiej – nie zostały złamane. Z czasem przez swą dobroduszną i pobłażliwą mądrość staje się naszym przyjacielem, zawsze patrzącym z dystansem i rozwagą na bieg spraw jednostkowych, nie lekceważąc ich, wskazuje na istotne uniwersalia. Mając na uwadze nadrzędne wartości, w porę ostrzega przed grożącymi niebezpieczeństwami, których częstokroć nie widzimy, zapatrzeni w „ważność” spraw życia codziennego. Księga jest niczym dostojny starzec, pełna mądrości i spokoju przez doświadczenie wielkiej dobroci, przez troskę i odniesienie do tego, co ponadczasowe. Taka personifikacja jest uzasadniona przez Księgę, która nazywa się sama „Wielkim Człowiekiem”. Służy ona mądrą poradą w sprawach małych, codziennych i dotyczących istoty ludzkiej egzystencji, stwarzając możliwość wglądu we własną duchowość. Odwołuje się do ruchu zmian, które nie zawsze w porę jesteśmy w stanie dostrzec, będąc niejako w środku wydarzeń a czasem karmiąc się złudzeniami. Wskazuje przyszłość, dostrzegając małe zalążki przyszłych zdarzeń i konsekwencje następstwa zmian. Jest jednym ze sposobów poznania własnej drogi, możemy nazwać ją Tao. Jest to naturalne prawo, które rządzi, jak wierzyli Chińczycy, wszechświatem, a poznając je, poznajemy Tao ziemi i Tao człowieka. W ten sposób uzyskujemy jedność i pełnię, docieramy do głębin uniwersalnego poznania i indywidualnego przeznaczenia.

Stąd Księga Przemian jest nazywana również Księgą Mądrości. Mądrość w tym ujęciu to świadomość praw, którymi rządzi się świat doświadczenia wewnętrznego, świat ducha, i świadomość praw rządzących światem materii, doświadczenia zewnętrznego. To umiejętność znalezienia systemu połączeń między nimi i wzajemnych zależności. To harmonijne tych praw współdziałanie w życiu człowieka, którego symbolicznym przedstawieniem jest znak Wielkiej Jedności Tai Chi (rys. 1), przedstawienie idealnej harmonii. Mądrość w tym znaczeniu to znalezienie właściwej miary rzeczy. „Ograniczenia są niezbędne dla właściwego biegu spraw ludzkich, ale trzeba znać ich miarę, by nie stały się szkodliwe… Rolą mędrca jest znaleźć złoty środek.” (h. 60). Na końcu drogi, zwanej mądrością, znajduje się samowiedza, którą osiągamy nie przez kontemplację własnych myśli, lecz przez prawidłową ocenę skutków własnego postępowania. Kontemplacja prowadzi do wewnętrznej mądrości.

Według Księgi, to, co wydarza się na ziemi w świecie materii, jest wcześniej zaznaczone przez zalążki tych zdarzeń w świecie idei. Odwołanie się w wielu kwestiach dotyczących człowieka do praw nieba tworzy idealistyczną wizję człowieka, która, jak wszystkie wielkie humanistyczne wizje, jest ponadczasowa i ponadkulturowa. Ta wizja stworzona przez Księgę jest wizją zbieżną do wizji Konfucjusza i choć dotyczy ona jego czasów, to przełożenie jej na współczesność dwudziestego wieku nie wymaga sztucznych, intelektualnych zabiegów. Humanizm Księgi Mądrości przedstawia obraz człowieka szlachetnego duchem, nieobojętnego na sprawy tego świata.

Cechy kultury Chińskiej

Na charakter kultury chińskiej wpłynęło położenie geograficzne terenów, na których tworzyło się państwo chińskie. Ukształtowanie terenu, ogromne przestrzenie, ogromne rzeki, dwie strefy klimatyczne, brak dostępu do morza, to wszystko powoduje, że kultura ta w swych źródłach jest odmienna od początków powstawania kultury Morza Śródziemnego. Cywilizacja ta tworzyła się w środkowym biegu Żółtej Rzeki (Huang Ho), na styku dwóch kultur agrarnych, z których jedna rozwijała się na wysokich wyżynach lessowych, tworząc kulturę prosa, a druga na płaskiej równinie aluwialnej, tworząc kulturę ryżu. Obecnie jest to prowincja Shansi, gdzie Huang Ho, spływając z górzystego płaskowyżu, wpada na rozlegle płaską równinę prowincji Honan. W ten sposób ośrodki miejskie dawnych Chin były oddalone od morza o sześćset kilometrów. Żyzne ziemie Honanu spowodowały w następnym czasie rozwój cywilizacji w tym kierunku tak, że w XII w. p.n.e. Państwo Środka zajmowało już tereny na północ od Huang Ho, aż po rzekę Jangtsy (rys. 2). W języku chińskim „środek” oznacza także Chiny. Dorzecze Żółtej Rzeki to środek, kolebka cywilizacji tego regionu, wokół tego terenu zjednoczyły się za czasów Shi Huangti (221 r. p.n.e.) liczne państewka.

Dodajmy do tego odmienność zainteresowań myśli filozoficznej, która koncentrowała się, nie jak europejska na człowieku i wszechświecie, lecz na społeczeństwie, gdzie jednostka jedynie w taoizmie zajmowała miejsce pierwszoplanowe i to też niecałkowicie. Teoria bytu – ontologia, związana z miejscem człowieka na ziemi, w filozofii chińskiej zajmowała miejsce raczej marginalne.

Aby lepiej zrozumieć język Księgi Przemian i jej ducha, należy choć w skrócie prześledzić główne cechy kultury chińskiej. Kultura chińska liczy sobie kilka tysięcy lat. Chiny środkowe są jednym z najstarszych miejsc działalności ludzkiej na świecie. Cywilizacja ta trwała dzięki niebywałej sile tradycji. Jak żadna inna cywilizacja, nieprzerwanie przez tysiąclecia, wywierała wpływ na cały Daleki Wschód.

W dawnych czasach legendarni cesarze tworzyli podstawy państwowości, prawa i zwyczaje, tworząc ideał życia, który do czasów współczesnych jest przedmiotem dumy narodowej. W pradawnych legendach odnajdujemy korzenie tradycji, cywilizacji, kultury duchowej i materialnej. Pierwsi bezimienni twórcy, wynalazcy i artyści potrafili swe indywidualne doświadczenie utrwalić na wieki w świadomości ludzi czy w pozostawionych przez siebie przedmiotach materialnych.

Legendy, które odnajdujemy w kulturze chińskiej, opowiadają o półbogach – półludziach, którzy byli twórcami cywilizacji. Taką postacią był pierwszy z Pięciu Cesarzy chińskich epoki legendarnej, cesarz Fu Xi, twórca pisma, technik łowieckich, a także wielu sprzętów domowego użytku. Był też autorem wielu potraw gotowanych i pomysłodawcą zaślubin wraz z obrzędem składania darów z tej okazji. Przedstawiany był jako mężczyzna pokryty od pasa w dół rybią łuską, posiadający zamiast nóg smoczy ogon.

Inną postacią był Cesarz, zwany Boskim Rolnikiem (Shen Nung), który nauczył ludzi nawadniania pól i uprawy roślin, nauczał też, jak wykorzystać rośliny do leczenia chorób. Jego wyobrażenie to człowiek o głowie byka. Po nim tron objął Żółty Cesarz (Huang Ti), człowiek o czterech twarzach. Władcy tych czasów, na pół legendarni cesarze, są traktowani jak mędrcy obdarzeni większymi cnotami (Te) niż zwykli śmiertelnicy. W swych dokonaniach podobni do herosów, dzięki którym następuje postęp cywilizacyjny. W kierowaniu ludem nie muszą odwoływać się do przemocy i wiedzy. Zadaniem ich jest tworzenie i wprowadzanie moralnego ładu, zgodnie z zasadami Nieba a dla dobra ogółu.

Władca jest też, jak chce tradycja, autorem kalendarza księżycowego, który to pozostawia w czasie przesilenia na przełomie stycznia i lutego kilka dni dodatkowych w roku na zabawę i radość z kolejnego, rozpoczynającego się roku. Jest to epoka, jak pisze M. Granet „zasług cywilizacyjnych, era doskonałego humanitaryzmu” (s. 26).

Lud tworzył legendy, w ten sposób oddając cześć tradycji, tworzył swoją kulturę. Herosi ratowali lud przed zagładą, uczyli właściwego postępowania, tworzyli nowe sprzęty, aby ułatwić pracę. Herosi byli pierwszymi, którzy wytapiali metal, formowali naczynia z gliny, wytwarzali broń, nauczali handlu wymiennego, stosowali nowe uprawy.

Śledząc mitologię chińską, można zauważyć, iż brak tam mitów mówiących o pochodzeniu człowieka. Można by powiedzieć, że pochodzenie ludzi i teorie kosmologiczne nie leżały w sferze zainteresowań praktycznie myślących Chińczyków. Brak mitów o pochodzeniu czy migracji Chińczyków może świadczyć o ich autochtoniczności. Jedną z pierwszych legend jest legenda o Wielkiej Wodzie, związana z ustanowieniem porządku świata i wytyczeniem biegu rzek. Miał to uczynić pierwszy władca dynastii Xia Ju, który skierował wody potopu do morza. Woda w kulturze agrarnej miała duże znaczenie, stąd wiara, że rysunek narysowany na ziemi ma spowodować wytryśnięcie wód.

W pradawnych mitach pojawiają się cechy centralistyczne, sytuujące Chiny w środku świata, a fakt, że najjaśniejsza gwiazda – Gwiazda Polarna nie świeci bezpośrednio nad Chinami, tłumaczy legenda o walce dwóch herosów, w wyniku której: „Złamała się podpora niebios i zerwały się wiązania ziemi. Niebo pochyliło się na północny zachód. Dlatego słońce, księżyc i gwiazdy w tę stronę się kierują”. W starożytności wierzono, że Chiny znajdują się w środku ziemi otoczonej przez morza i nic poza Chinami nie istnieje. Takie przekonanie o centralnym położeniu było bezpośrednią przyczyną sinocentryzmu. W epoce klasycznej to przeświadczenie nabrało wymiaru etycznego a w czasach upadku służyło ku pokrzepieniu ducha i pozwoliło na ponowne odrodzenie się kultury w wiekach następnych.

Nazwa państwa, Chiny, którą się posługujemy, nie pochodzi z opisywanych czasów, lecz jest późniejsza i pochodzi od nazwy rodu królewskiego Cin, który podbił ziemię panującej dynastii Czou (221 r. p.n.e.), ustanawiając zjednoczone cesarstwo.

Wiele miejsca w mitach i legendach znajdują związki ludzi ze zwierzętami. Świadczą o tym nadawane imiona bohaterom, mówiące o ich cechach, np. Wielka Ryba, Słoń, Niedźwiedź. Symbole zwierzęce są podstawą horoskopu chińskiego. Mówią też o występowaniu wielu zwierząt w środkowym rejonie Żółtej Rzeki, takich, które dziś już nie występują na tych terenach, np.: słonie, nosorożce, wiele gatunków małp. Zmiana fauny i flory przez tysiące lat została spowodowana przez zmianę klimatu na tych ziemiach. Można przypuszczać, że stało się to za sprawą systematycznego karczowania lasów. W tym okresie rozwoju kultury możemy mówić o totemizmie, który przejawia się w wielu kulturach pierwotnych ludów. Świadczą o tym pierwsze zabytki kultury materialnej neolitu. Naczynia w kształcie zwierząt, wyroby z nefrytu, wazy przedstawiające zwierzęta i ludzi, na których zwierzęta są zaprzyjaźnione z ludźmi a człowiek jest częścią przyrody. Generalnie jednak sztuka chińska unika elementów antropomorficznych na rzecz zdobnictwa nieprzedstawiającego. Istnieją też legendy, jak w wielu innych kulturach, mówiące o wychowywaniu ludzkiego potomstwa przez zwierzęta.

Wiele cech i symboli z epoki neolitu przetrwało aż do naszych czasów, świadczy to o sile tradycji, wręcz o jej kulcie. Przykładem mogą być cechy architektury. Na przykład pradawne domostwo budowane było na planie koła, gdzie na środku stożkowaty dach podpierała belka stropowa, która stała się z czasem modułem miary. Domy te o wymiarach 2-4 m i wysokości 3-4 m były budowane w zagłębieniu ziemi, nie obowiązywały tu żadne reguły dotyczące kierunków jak w późniejszym okresie brązu. Potem budowano domy na planie prostokąta, dodając drugą pionową belkę i łącząc je poziomą. Ta pozioma, zwana tai chi, jest symbolem jedności, która rodzi dwoistość, pierwiastek jin i jang, ciemną część dachu i tę oświetloną.

Moduł wyznaczony przez długość belki stropowej stał się kanonem architektury na całe wieki, praktycznie Chińczycy nigdy nie odeszli od niego, co świadczy dobitnie o trwałości kultury. Szacunek, jakim Chińczycy darzą tradycję, powoduje niezmienność początkowych założeń, uznanych za powszechnie obowiązujące i wystarczające. Ktokolwiek ich nie szanuje czy ich nie zna, jest uznawany za barbarzyńcę. Barbarzyńca w tych czasach to człowiek nie znający obyczaju, rytuału, nawet jeżeli włada tym samym językiem. Dotyczyło to ludzi nie odmiennych etnicznie, lecz inaczej ubranych, mieszkających z dala od ośrodków zarządzania. Ogromne terytorium – 30 razy większe od Polski – powodowało, iż cywilizacja tworzyła się w „morzu barbarzyństwa”. Ośrodki związane z władzą były oddalone od siebie o setki kilometrów. Potrzeba ciągłej walki z barbarzyńcami i zaznaczania swojej odrębności i ciągłości kulturowej wzmacniała poczucie więzi etnicznej i poczucie wyższości nad innymi.

Przekonanie o wyższości własnej kultury, wytworzone za czasów dynastii Shang Yin, XVII-XII w. p.n.e., spowodowane zagrożeniem zewnętrznym, oraz kosmologiczne legendy o miejscu Chin na ziemi stały się początkiem sinocentryzmu, cechy bardzo widocznej aż do dnia dzisiejszego.

Cechą kultury chińskiej jest niespotykana konsekwentna kontynuacja tradycji w sposób nieprzewrotowy czy burzliwy, lecz tylko przez dodanie nowych elementów nieburzących podstawy. Konsekwencja belki stropowej jest tego przykładem.

Innym ważnym charakterystycznym symbolem jest mur. Początkowo budowany był jako wał ziemny, po którym można chodzić, potem z wypalanych cegieł, ale też tak gruby, żeby umożliwiał swobodne przemieszczanie się po nim. Chińczycy uważali, że zagarnięcie cudzej ziemi jest czynem niegodnym, dlatego mur nie stanowił obiektu militarnego, miał za zadanie, w tamtych czasach, chronić posiadane ziemie. Mur okalał domostwo, osadę, miasto, aż wreszcie państwo, stając się trwałą cechą tej cywilizacji. Jej symbolem jest Wielki Mur Chiński, którego długość (2400 km) wystarczyłaby do otoczenia Polski od wschodniej i południowej granicy aż do Turoszowa. Wysokość ok. 6-12 m była wystarczająca do obrony przed najazdami koczowniczych ludów (Hunów), a szerokość 4-8 m umożliwiała swobodne poruszanie się po nim. Mur, gdy stracił swe pierwotne znaczenie obronne i stał się elementem architektury, stanowił barierę, oddzielenie się od oczu obcych, kształtując psychikę Chińczyków. Do dziś możemy zobaczyć murki budowane wokół wieżowców jako pozostałość pradawnych czasów.

Jeszcze inną istotną cechą tej cywilizacji jest gotowość podejmowania działań długotrwałych, trudu, którego owoce przypadną przyszłemu pokoleniu. Świadczy o tym technologia wyrobu ceramiki, gdzie zakopywano odpowiednio przygotowaną i namoczoną glinę w ziemi, aby wykopać ją za kilkadziesiąt lat, gdyż dopiero wtedy nabierała ona cech szlachetnego tworzywa (kaolin). Przekłady z przepisów kuchni Chińskiej dotyczących stuletnich jaj są wręcz anegdotyczne. Budowę Wielkiego Muru Chińskiego rozpoczęto w 215 r. p.n.e., a zakończono pod koniec I w. n.e. Można więc stwierdzić, że ci, którzy podejmowali ten trud, mieli świadomość, iż tworzą dla przyszłych pokoleń. Jedna z legend opowiada o królu, który odbywał wielomiesięczne wędrówki, aby oddać hołd zmarłym przodkom. Wielomiesięczne, gdyż na jego drodze stała ogromna góra. Rozkazał więc przenieść górę do morza. Lud rozpoczął prace, nosząc w koszach na plecach ziemię do oddalonego o wiele kilometrów morza. Ten dziwny orszak napotkał mędrzec i, dowiedziawszy się o rozkazie króla, postanowił odwieźć go od bezsensownego zamiaru. Król przyjął mędrca, wysłuchał go i odpowiedział: „Jeżeli rozpoczniesz jakieś dzieło, to musi ono mieć swój koniec”.

Kultura basenu Żółtej Rzeki w epoce brązu była kulturą najbardziej rozwiniętą w tej części świata. Rozpoczyna się ona wraz ze wstąpieniem na tron dynastii Shang Yin. Jest więc o wiele późniejsza niż epoka brązu w Egipcie (III tysiąclecie p.n.e.) czy na południu Europy (II tysiąclecie p.n.e.), najbardziej rozwinięta i specyficzna, odmienna od innych kultur. Świadczy o tym fakt wytopu metalu – stop używanych metali nigdzie nie spotykany: miedzi, cyny i charakterystycznych domieszek, dzięki którym z dwóch metali miękkich otrzymywano jeden twardy. Taką operację przeprowadzano w piecach garncarskich, gdyż do wytopu nie potrzeba było wysokich temperatur. Rozwojowi kultury brązu pomogły też bogate złoża rudy cyny i miedzi na południu Chin. Wielu archeologów uważa, że Chińczycy sami odkryli technologię wytopu metali, tak jak sami odkryli – ulepszając konstrukcję pieca ceramicznego – porcelanę. Dzięki tym i jeszcze innym odkryciom Chiny objęły przewodnictwo w Azji Wschodniej. Odtąd Chiny będą przewodziły wśród ludów tego regionu świata, wywierając wielki wpływ na kulturę Japonii, Korei, Wietnamu i innych krajów.

Pierwszym, potwierdzonym przez źródła pisane, cesarzem Chin był Tang Zwycięzca z dynastii Shang Yin (XVII-XII w. p.n.e.). Całe wcześniejsze dzieje można więc uznać za czasy przedhistoryczne a czas tej dynastii i następnych za czasy historyczne. Dynastia ta panowała na pograniczu prowincji Honan i Hopej, ustanawiając ustrój niewolniczy o charakterze wspólnoty rodowej. Cesarz był jednocześnie kapłanem i królem, pośrednikiem między Niebem i Ziemią. To z tego powodu w Chinach nie wykształciła się warstwa kapłańska a szacunek dla cesarzy królów-kapłanów był ogromny. Chociaż za czasów Shang Yin obrzędy składania ofiar, często z barbarzyńców, były dokonywane przez specjalnie do tego celu wyuczonych kapłanów, to w okresie dynastii Czou, gdzie nie składano ofiar z ludzi (przynajmniej w oficjalnych obrzędach), powstanie odrębnej kasty kapłańskiej nie było już potrzebne. Z warstwy ludzi związanej z obrzędami z okresu Shang za czasów Czou powstała grupa pisarzy i kapłanów wiejskich, a później wyłoniła się z niej warstwa uczonych (Tsy), która odegrała w późniejszych wiekach ważną rolą kulturotwórczą. Religia w tym okresie to kult przyrody i archaiczny kult płodności, którego symbolem cyklicznym jest coroczne rodzenie przez ziemię. Taki cykl pokazuje znak Bagua, gdzie trygramy ułożone na obwodzie koła opisują między innymi przemianą cykliczną zauważalną w przyrodzie od wczesnej wiosny do późnej zimy.

Nigdy w Chinach nie powstał panteon na wzór grecki. Kult przyrody obejmował bóstwa rzek i potoków, najbardziej popularnym był Ho Po, bóg Żółtej Rzeki (Huang Ho), czczony pierwotnie w jej średnim biegu. Woda w nadmiarze to klęska powodzi, jej brak to klęska suszy. Cykl rodzenia ziemi zależał od wody, stąd jej bogowie. Politeizm Chińczyków stworzył bóstwa rzek, gór, drzew, deszczu i zależnie od terenu i potrzeb regionu czczono jedne a inne pomijano. Były więc to bóstwa lokalne, które częstokroć utrzymywały się przez wiele setek lat a w innych regionach nie odegrały większej roli. Niektóre z kultów lokalnych przerodziły się w kulty powszechniejsze. Tak stało się z kultem Świętej Góry Wschodu – góry Tai; Świętej Góry Środka – góry Song; Świętej Góry Zachodu – góry Hua. Najważniejszą z nich była góra Tai, gdzie cesarze składali ofiary, co miało sankcjonować ich władzę. Być może dlatego góra symbolizowała doskonałość władcy, mądrość. Na górze medytowali święci, często doznając wizji, które potem stawały się legendarnym początkiem tworzenia się nowego nurtu myśli czy praktyki.

Obok kultu przyrody rozpowszechniana była wiara w duchy a jej odmianę stanowił kult przodków. Chińczycy otaczali kultem swoich przodków, oddawanie czci wiązało się z uroczystościami, tańcem, śpiewem, składaniem ofiar i było wyznaczone regułami obrządku stosownego do znaczenia i rangi przodka. Kult przodków, którego początków należy szukać jeszcze w czasach przedneolitycznych, wyznaczał stosunek do przeszłości. Był formą pierwotnych wierzeń i nie dotyczył tylko warstwy szlachetnie urodzonych, ale obejmował całe społeczeństwo. Nawet chińska geomancja (feng shui), która miała zapewnić harmonijne otoczenie żyjącym, stosowała zasady dotyczące usytuowania grobowców przodków tak, aby zapewnić im wieczny spokój. Legendy o duchach często mówią o tym, że złe usytuowanie grobowca spowodowało związane z tym nieszczęście dla żyjących. Do kultu przodków za czasów wczesnej dynastii Czou dołączył kult Nieba. Był on związany z kultem przodków rodziny królewskiej, gdyż król uważany był w tych czasach za Syna Nieba (Tien Tsu), panującego na podstawie mandatu (ming) danego przez Niebo. Stąd mamy tak częste odwołania w Księdze Przemian do praw Nieba jako nieodwołalnej i niepodważalnej instancji. Niebiosa traktowano jako siłę bezosobową, której nie można przedstawić w żadnej postaci, widząc w niej najpotężniejszą siłę sprawczą.

Późniejsze pojawienie się zorganizowanych form religijnych, takich jak buddyzm czy religijna odmiana taoizmu, nie spowodowało zniknięcia tych wierzeń, lecz ich asymilację. W ten sposób w Chinach żadna religia nie stała się religią dominującą a najbardziej powszechny i długotrwały kult przodków stworzył specyficzne, pełne zabobonu podejście do spraw religijnych.

Wzrastała rola etykiety, która w czasach dynastii Czou i w następnych wiekach będzie miała ogromne znaczenie kulturotwórcze. Istotną cechą życia publicznego była znajomość etykiety, sposobu postępowania i znajomość rytuału. Wyznaczał on miejsce w hierarchii społecznej a jego przekroczenie było niedopuszczalne i często regulowane prawnie.

W okresie brązu, z którego arcydzieła sztuki zdobniczej nie mają sobie równych, zmienia się sposób budowy domów, które buduje się teraz na podwyższeniu, aby uchronić je od wilgoci. Taki sposób budowania był nie tylko drogi, ale zarezerwowany dla warstwy uprzywilejowanej. Domy były zgrupowane wokół kwadratowego dziedzińca. Główna fasada domu była skierowana na południe. Pusty kwadratowy dziedziniec stał się ważnym elementem aranżacji przestrzeni i, według zasad chińskiej geomancji, jest miejscem swobodnego przepływu energii (Chi).

Inną ważną cechą kultury chińskiej jest paradoksalny fakt, iż od swych początków była to cywilizacja miejska i jednocześnie wiejska, gdzie kultura prosa i kultura ryżu wzajemnie się uzupełniały i jednocześnie walczyły ze sobą. Powraca tu symbol belki stropowej tai chi, jedności, która rodzi dwoistość. To, co ciemne, i to, co jasne, ten dualizm ma charakter komplementarny a nie przeciwstawny i będzie się pojawiał jako podstawowy element całej kultury, sztuki, filozofii, medycyny. Jest on cechą dnia codziennego podziału pracy: na to co jest obowiązkiem dla mężczyzn, i na to, co należy do domowych obowiązków  kobiet. Ta dwoistość przejawiająca się na ziemi jest odwzorowaniem praw Nieba. To Niebo, poprzez przemianę dnia w noc, rodzi to, co ciemne, i to, co jasne. Każdy inny dualizm, który obserwujemy na ziemi, jest tej przemiany wiernym odwzorowaniem. Dwoistość wskazuje na jedność, bo nie ma słonecznej strony dachu bez zaciemnionej, a noc i dzień to nierozerwalne części doby. Dwoistość jin i jang jest podstawą myśli chińskiej, co przez wieki znajdzie swe odzwierciedlenie w wielu naukach. Widzimy to również w Księdze Przemian: „Wszystko w świecie podlega prawu zrównoważenia: każdą górę zetrze erozja, każdą przepaść wypełni skalny gruz. Także losy ludzkie podlegają prawom niezmiennym i muszą się dopełnić” (h. 15). „Źródłem życia i postępu są opozycje między niebem a ziemią, między kobietą a mężczyzną, między ciałem a duchem” (h. 38).

Naszkicowane powyżej cechy chińskiej kultury przedklasycznej, takie jak: specyficzny, odmienny niż w Europie przedmiot myśli filozoficznej, dualizm komplementarny, sinocentryzm, kult dla tradycji z niezmiennością początkowych założeń, kult przodków i związane z tym obrzędy, skłonność podejmowania długotrwałych działań i rola etykiety, wpłynęły bezpośrednio na charakter epoki klasycznej, Konfucjusza i Lao Tsy, a co za tym idzie na treść Księgi Przemian. Echo tych zjawisk odnajdziemy bez trudu w I Cing, co pomoże zrozumieć, czasem wręcz dosłowne, odniesienia do tej epoki

Copyright  © Krzysztof Maćko 1997,
Prawa autorskie są własnością wydawnictwa KOS